poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pralinki różne

 

W sobotę uczestniczyłam w fantastycznym spotkaniu fejsbukowej grupy Zdrowo Podjeść http://www.facebook.com/groups/123163404448495/)
Te czekoladki to był mój wkład. Smakowały:)
Zrobiłam pięć rodzajów:



1. cytrynowe w gorzkiej otoczce
2. pokrajane skórki pomaranczy w gorzkiej czekoladzie z odrobina chilli
3. nadzienie z orzechów włoskich z kropelką rumu w mleczne czekoladzie
4. nadzienie z orzechów laskowych w mlecznej czekoladzie
5. bita śmietana z likierem kawowym w mlecznej czekoladzie.

Czekolady uzyłam wloskiej (kupiona na allegro), foremek silikonowych oraz takich malenkich papilotek papierowych.

Korpusy czekoladek robię następujaco:

Czekoladę roztapiam w miseczce w mikrofali (raz 50 sekund, mieszam i jeszcze raz 30 sekund, znów mieszam. Gorzka przewaznie jeszcze raz na 20 sekund)
Smaruję pędzelkiem foremki lub papierowe papilotki, wsadzam do lodówki, lub zamrażrki, jesli się spieszę. Smaruję drugi raz - znowu chłodzę. Przygotowuję nadzienie i zimne wkładam do środka. Przykrywam górę reszta czekolady. Znowu chłodzę. Z foremek silikonowych wystukuję, z papierowych po prostu zdzieram papier. Ozdabiałam orzechami, starta czekoladą, slotym, jadalnym brokatem i jakimiś pierdółkami, które miałam pod ręką.

Nadzienie 1.

Lemon curd mojej roboty - Przepis TUTAJ

Nadzienie 2.

To po prostu kandyzowane skórki pomaranczy i odrobina chilli

Nadzienie 3.

 70 g mlecznej czekolady
45 ml śmietany 36%
garść orzechów wloskich (trzeba zmielić)
Śmietankę podgrzewamy, dodajemy czekoladę, mieszamy aż do rozpuszczenia. Zdejmujemy z ognia, dodajemy zmielone orzechy, starannie mieszamy, dodajemy ewentualnie do smaku trochę rumu (ja dodałam).
Wystudzonym napełniamy czekoladki

rum - do smaku - opcjonalnie 

Nadzienie 4. 
To taki domowy krem czekoladowo-orzechowy typu nutella. Przepis TUTAJ. Do środka dodatkowo wkładalam jeszcze po uprażonym orzechu laskowym

Nadzienie piąte:

Ubijam bita śmietanę z odrobina cukru pudru i łączę z likierem kawowym. Proste:)

 Czekoladki przechowujemy TYLKO w lodówce i  w zalezności od nadzienia (trzymamy w zamkietym pudełku!) od 1 dnia do 10 dni.               

6 komentarze:

  1. O matko, ale przepysznie wygladaja... Palce lizac. Naprawde.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Moja klasa by się z takich ucieszyła! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Wow szkoda, że nie mam foremek do czekoladek, może zrobię takie kuleczki truflowe zamiast tego. Twoją zjadłabym niejedną od razu!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Mniaaamm ... wyglądają jak z filmu "Czekolada" - absolutnie genialne. Zapewne nigdy nie uda mi się zrobić ich tak ślicznie, bo po prostu nie mam cierpliwości i tzw. "ręki" do dekoracji słodyczy, ale muszę spróbować - bez względu na wizualne rezultaty :D Zapraszam też do siebie - nowesmaki.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń na zawsze